Tak, taka jest prawda! Jestem blondynką , właśnie tą z tych
kawałów… choć naturalny kolor włosów na głowie wygląda na ciemny w duszy siedzi
blond chochlik.
Pierwszy dzień jazdy na kursie zdecydowanie obnażył moje drugie
blond JA :)
Pomyliły mi się strony .. lewa z prawą hehe. Pani
instruktor każe jechać w prawo a ja….w lewo – jakaś czarna dziura … do końca
jazdy musiałam zastanawiać się która to prawa a która lewa. Chciało mi się
śmiać , to była zemsta za te kawały o blondynkach .
Dlatego obiecuje solennie od teraz będę grzeczna a
temat blondynek pominę cichym ahhhh.
Temat samej jazdy był dla mnie przerażający, pierwszy dzień za
kółkiem to ponad moje siły. Samochód jechał tak szybko…. z prędkością 30 km/h,
warczał, buczał i stawał dęba. Pedał gazu był tak czuły że gdyby był kobietą
mógłby tego nie znieść .
No i droga.. kurcze czemu one są tak wąskie? A to
wszystko przez mojego M. – zachciało mu się mnie szkolić brrrr. To co
będzie dalej? aż strach się bać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz