I niech mi ktoś powie że koniec świata nie nadszedł? Nadszedł tylko my tego nie zauważyliśmy. Rak - wstrętne choróbsko jest coraz bardziej podstępne i coraz szybsze. Najpierw nie daje objawów a potem jak wychodzi na jaw - nie pozwala na leczenie bo już za późno. Ludzie odchodzą w ciągu miesiąca góra dwóch ( przykłady z własnego podwórka mogę wyliczać bez końca). Zwierzęta umierają, Bóg wie dlaczego, pogoda się wściekła i raz leje i grzmi a za dwie godziny upał taki że można siekierę powiesić, wulkany zaczynają dychać coraz bardziej a koniec roku coraz bliższy.
I jak człowiek tak na to patrzy to sam nie wie czy cieszyć się z tego KOŃCA bo może w końcu lżej będzie, ludzie zmądrzeją i zaczną dostrzegać innych ludzi, potrzebujących ludzi, matki pójdą w ogień za dziećmi a ojcowie zrobią wszystko żeby ochronić rodziny. Człowiek człowiekowi już nie będzie wilkiem, tylko wyciągnie do niego rękę z pomocą i uśmiechnie się na dzień dobry a nie wbije siekierę w plecy gdy się tego nie spodziewamy. Może ten KONIEC KOŃCÓW oświeci nasze durne łepetyny i te dwie kuleczki wreszcie się "stykną" i zaskoczą że życie to nie tylko być i brać ale też dawać.
I tylko szkoda mi w tym wszystkim Dzieci bo co one winne że dorośli zdurnieli , oślepli i ogłuchli a Prawo broni bandziorów, krętaczy i morderców. Jaki los ich czeka i co jeszcze będą musiały przeżyć zanim Ludzie się obudzą??
Koniec świata
W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.
W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.
A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.
Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.
Czesław Miłosz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz