Człowiek taki zapracowany, wiecznie pędem, wiecznie w biegu. Nie ma czasu na nic, nawet książki może poczytać tylko w tramwaju... (Boże, dzięki za czytnik!).
Czasami jednak w ramach relaksu siądę sobie cichutko w kąciku i coś zmajstruje.
Coś twórczego, jakiś prezent, coś co spowoduje na twarzy uśmiech. Idą święta, czas przysiąść do prezentów i choć to znowu czas wytężonej pracy miło jest widzieć uśmiech na twarzy dziecka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz