"Powinno się przynajmniej raz dziennie przeczytać jakiś ładny wiersz, zobaczyć piękny obraz, posłuchać przyjemnej piosenki lub porozmawiać z najlepszym przyjacielem. W ten sposób budujemy piękniejszą, bardziej wartościową część naszego istnienia."

(Heinrich von Kleist, 1777-1811)

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Co z tymi ludźmi.....?

Kurczę muszę się wygadać..... Złość się we mnie aż gotuje....wrrr
Nie wiem może jestem nienormalna.... na pewno jestem.....
Nie wiem czy w dzisiejszych czasach ludzie są tak zepsuci, okrutni, chamscy i nieczuli na drugiego człowieka a do tego nie potrafią zaakceptować tego, że ktoś ma inne odmienne zdanie czy tylko ja mam wątpliwą przyjemność mieć w swoim otoczeniu takich ludzi?
Czy naprawdę nie można prowadzić kulturalnej rozmowy? Czy nie można spróbować zrozumieć drugiego człowieka i jego odmiennego zdania?
Czy nie można wyrazić swojej opinii grzecznie i z klasą? Trzeba rzucać błotem, obrażać, gnoić tylko dla lepszego samopoczucia? Co się z tymi ludźmi dzieje?!
Świat zwariował - człowiek człowiekowi wilkiem, nie ważne że nic o tym człowieku nie wiem, że nie znam jego historii, jego życia - ale ważne że mogę się na nim wyżyć, wylać swoją całą złość i żółć a może mi to humor poprawi?
Nie mówię, że jestem święta, też mam swoje za uszami. Denerwuje się jak każdy, czasem aż mnie nosi jak widzę, że ktoś gada głupoty, chciałabym krzyknąć, wrzasnąć niecenzuralnymi słowami ale staram się z całych sił zachować spokój, bo wiem że każdy ma prawo się mylić, wiem, że wiele osób MUSI nauczyć się życia na własnych błędach. Nie zawsze mi się to udaje - niestety. Jednak chamstwa i prostactwa nie potrafię znieść... Nie! po prostu nie i już. Rozmowę z osobą która przy drugim zdaniu zaczyna obrażać mnie i moje poglądy, mam ochotę spuścić w niebycie kibla, ale za chwilę dochodzę do wniosku, że może spróbuje wytłumaczyć - spokojnie, grzecznie, kulturalnie i znowu mnie szlag trafia bo wychodzi na to, że rozmowa u niektórych osobników w której nie używa się inwektyw, nie rzuca mięsem po prostu nie istnieje. Zastanawiam się co dzieje się z ludźmi? Dlaczego tak łatwo oceniać nam innych? Dlaczego uwielbiamy obrażać, wkładać w czyjeś usta słów których nie wypowiedział? Dlaczego chcemy układać komuś życie, każemy jak żyć, jak kochać, jak wychowywać ? Po co? Co nam to daje?
Nie musisz mnie lubić ja nie muszę lubić Ciebie ale na Boga szanujmy siebie na wzajem! Szanujmy swoje zdanie, może ta druga osoba mówiąc coś co nam się nie podoba i z czym się nie zgadzamy ma ku temu podstawy? Może przeżyła to na własnej skórze? Może znalazła się w podobnej sytuacji?? Może ma po prostu odmienne zdanie i inny światopogląd? Najłatwiej obraża się wirtualnie, wydaje nam się że nie ponosimy konsekwencji za swoje słowa. Może i nie, choć to mało prawdopodobne - karma lubi wracać ( wiem, znam to z autopsji ;) ale zastanówmy się jakim człowiekiem chcemy być, nie dla ludzi, dla obcych ale dla siebie i swojej rodziny. Czy patrząc w lustro pomyślę jesteś dobrym człowiekiem oby tak dalej - czy po zastanowieniu dojdziesz do wniosku że trzeba coś zmienić. To tak niewiele a jednak tak WIELE...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz